sobota, 8 lutego 2014

Rozdział 1

~Matina, lotnisko~
Za parę minut samolot którym lecimy do Barcelony, z chęcią bym sobie pospała ale nie mogę niestety. Z jednej strony się cieszę bo jednak jest to ostatni tydzień i święta, a ta druga strona to to że nie będę widywała się z fanami.
-Tini, chodź bo się spóźnimy -usłyszałam głos Lodo.
-Już idę-odpowiedziałam, wzięłam walizkę i poszłam razem z przyjaciółmi do samolotu. Chwilę później już siedziałam obok Lodo i Mechi. Lubie sobie pospać, więc czas na drzemkę...
*
-Tini obudź się-usłyszałam głos Lodo niczym za mgłą-Martina, jesteśmy już w Barcelonie-teraz wyraźniej słyszałam głos Lodo, powoli otworzyłam oczy mając jeszcze malutką nadzieję że to tylko sen, ale to nie był sen
-Nasza księżniczka się obudziła-powiedział z uśmiechem na ustach Diego, wstałam z wygodnego fotela i w przejściu zobaczyłam wyciągniętą małą walizkę, wzięłam ją i razem z przyjaciółmi zaczęłam kierować się w stronę wyjścia. Po paru minutach czekałam aż moja walizka pokaże się z ciemnej ,,otchłani", w końcu ją zobaczyłam moją czarną walizkę. Chwyciłam za rączkę i ruszyłam za przyjaciółmi w stronę wyjścia z lotniska, gdzie czekał na nas bus.
~Harry~
Razem z chłopakami i naszymi bagażami udaliśmy się do hotelu.  Poszliśmy do swoich pokoi, ja postanowiłem się trochę rozpakować i co widzę? Damskie ciuszki. Zacząłem je przeglądać, bo gdybym tego nie zrobił, nie bym był sobą.  Całkiem ładne te ubranka, widać że ubiera się kobieco. Chwila a bielizna gdzie? Pewnie jest w drugiej walizce, szczerze wolałbym tą drugą walizkę. Ach czuję się rozczarowany. No cóż czas oddać zgubę. Zapiąłem walizkę i odwróciłem na drugą stronę, wyjąłem z kieszonki kartkę i zacząłem czytać : ,, Martina Stoessel, tel 0054682919755'' Poszedłem najpierw do chłopaków, bo jej imię i nazwisko coś mi mówi ale nie jestem pewien.
-Louis wiesz kto to Martina Stoessel?
-To jest ta dziewczyna co dziś ma koncert na arenie, a zresztą masz GOOGLE
-No fakt google wiedzą wszystko-a więc to ona, wyszedłem z pokoju i zadzwoniłem pod numer który widniał na kartce"
~Martina~
Siedziałyśmy z dziewczynami w hotelu i odpoczywałyśmy. Chociaż przez tą chwile, gdy nagle zadzwonił mój telefon.
-Słucham?
-Martina Stoesse?-usłyszałam lekko zachrypnięty głos
-Tak, kto mówi?
-Jestem Harry Styles i mam twoją walizkę
-Co jak to? Chwila.-podeszłam do ,,mojej'' walizki, a gdy ją otworzyłam zobaczyłam męskie koszule, bluzki itp itd.-Masz moją walizkę?
-Tak oczywiście, proponuję wymianę
-Dobrze, gdzie i o której
-W parku niedaleko areny za 30 minut?
-Pasuję do zobaczenia
-Do zobaczenia-rozłączyłam się i zaczęłam się trochę ogarniać, w końcu wyglądałam jak pobojowisku. Na szczęście parę kosmetyków miałam w innej torbie. Po jakiś 15 minutach byłam gotowa. Zapięłam walizkę i poszłam na wyznaczone spotkanie.
~Harry~
Byłem już w parku, siedziałem na ławce i czekałem na nią, jestem ciekawy jak ona wygląda. Nagle zobaczyłem dziewczynę na moje oko z 167 wzrostu o średnich, brązowych włosach z lekko rozjaśnionymi końcówkami, była ubrana w sukienkę, była naprawdę ładna. Uznałem że to musi ona bo miała taką samą walizkę. Podeszła do mnie, wstałem i podałem rękę.
-Jestem Harry Styles-powiedziałem lekko się uśmiechając
-Martina Stoessel-odpowiedziała- A więc proszę-podała mi walizkę, ja zrobiłem to samo-Ja muszę uciekać
-Nie poczekaj-złapałem ją za rękę-Chcę się czegoś dowiedzieć o dziewczynie która miała moją walizkę...
________________________________________________________________________
Mam nadzieję że się podobało, piszcie swoje wrażenia :)
Czytasz=Komentujesz <3




3 komentarze:

  1. Świetny *o*
    Marry się poznało (Martina i Harry xd)
    Czekam na next :))

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny!!! hazza i tini- <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  3. mega ^_^ zapraszam do mnie http://makeyouloveme25.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń